<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article="O kulturę zabaw wiejskich">
<author_1="Julian Dawidowicz">
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954">
<month="10">
<date="1954-10-30/31">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Czy Witoszów jest wyjątkiem? Nie, zdarza się to i gdzie indziej. Trzeba się więc zastanowić, jak zaradzić złu. Może nie organizować zabaw? Takie, najwygodniejsze zresztą, załatwienie sprawy byłoby przysłowiowym chowaniem głowy w piasek.
Zabawy na wsi są konieczne, szczególnie w miesiącach późno-jesiennych oraz zimowych. Młodzież chce i ma prawo się bawić. Trzeba jej to umożliwić.
Należy tylko zastanowić się: jak przygotować i poprowadzić zabawę, żeby nie dopuścić do bijajtyki — szczególnie w tych gromadach, które — jak Witoszów — mają pod tym względem ustaloną już, złą sławę.
Jak przygotowało ostatnią zabawę kierownictwo Domu Kultury w Witoszowie mogące się poszczycić wieloma osiągnięciami w dziedzinie pracy kulturalnej na wsi. Chór witoszowski jest przecież jednym z najlepszych w kraju.
Danuta Łucka, kierowniczka Domu Kultury, organizując tę zabawę miała żywo przed oczyma potańcówkę pegerowską, zorganizowaną na zakończenie tegorocznych dożynek — wyłącznie dla pracowników pegeeru. Łucka zobowiązała więc członków zespołu świetlicowego — a jest ich ponad pięćdziesięciu — aby nie pili alkoholu na żabawie i zważali na porządek. Oprócz tego przygotowano różne gry towarzyskie, loterię fantową, wiele innych rozrywek urozmaiconych programem artystycznym.
Członkowie zespołu dotrzymali przyrzeczenia. Żaden się nie upił na tej zabawie. Ale gdy wynikła awantura i jeden z chłopów, Mikuła, rzucił się do bitki, okazało się, że ludzie z zespołu są za słabi, by ją zażegnać.
W walce używane nawet żelaznych składanych krzeseł. Zrozumiałe, że milicja i szpital  miały dodatkową robotę.
Czyjej można się tutaj dopatrywać winy? Jak można zapobiec podobnym finałom zabaw wiejskich?
Błąd tkwi w samym założeniu. Zabawa na wsi nie może być zabawą zzmkniętą. Nie może ona być przeznaczona wyłącznie dla pracowników pegeeru, członków spółdzielni, albo dla chłopów indywidualnych. Do świetlicy, Domu Ludowego, czy Wiejskiego Domu Kultury powinno się umożliwić wstęp wszystkim mieszkańcom gromady — i nie tylko danej gromady.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>